Patryko napisał(a):

W takim razie skompromitował się, bo nie był w stanie zagonić do roboty tej ferajny, podobnie jak wcześniej Sobolewski, Brzęczek (pamiętny mecz z Radomiakiem, od stanu 0-2 do 4-2), Moskal.
Zatrudniamy wątpliwej jakości trenerów do trenowania wątpliwej jakości piłkarzy, czy z takiego układu może wyjść drużyna z mentalem do walki o każdy centymetr boiska w każdym meczu?
|
Jedynym sposobem zagonienia do roboty jest wy.......ić tych których trzeba do roboty zaganiać. To jest ich psi obowiązek, a u nas nawet jak taki Duda ordynarnie wali w chuja to potem klakierzy wychodzą ze skóry żeby go jakoś tłumaczyć, a głupawy trener udaje, że nie widzi co się dzieje.
Patryko napisał(a):

Do szybkiej gry, z szybkim przyjęciem i celnym podaniem, trzeba mieć technicznych graczy.
Kto jest do takiej gry przygotowany pod kątem technicznym w Wiśle? Rodado, Duda, Igbekeme, Poletanović?
Samo powiedzenie takiemu Jarochowi, żeby grał szybko i najlepiej na jeden kontakt nic nie da, bo on po prostu nie ma umiejętności na taką grę.
Dlatego też taki Tułacz nie próbuje udawać w Niepołomicach Barcelony z ułomnymi technicznie piłkarzami, tylko do porzygania trenuje z nimi proste jak konstrukcja cepa schematy, które raz dadzą 3 punkty, innym razem 1 albo 0. Na Wisłę to wystarczyło.
|
Duda jest przygotowany? Chyba sobie jaja robisz, albo nie wiesz o czym jest rozmowa. Grać szybko to nie znaczy 10 podań z pierwszej pod rząd, tylko wiedzieć gdzie się chce podać i dlaczego zanim się jeszcze dostanie piłkę, nie chodzi o szybkie kopanie tylko o szybkie myślenie. Duda jest tak powolny, że nie potrafi przewidzieć kogo powinien pilnować w obronie, a co tu mówić o graniu do przodu. Jaroch jest w tym aspekcie dużo bardziej kumaty niż Duda.