FraMat napisał(a):

Inaczej by tu już nie pracował.
Zupełnie jak Moskal, który ponoć nie rozumiał nowoczesnego podejścia do futbolu (czytaj: wolał pracować z piłkarzami, a nie z tabelkami), dlatego po sewilskich objawieniach na temat przyszłości futbolu został z Wisły wywalony.
A zaczęło się od Sobola, poprzez Rude, do Jopa.
Każdy z nich po konferencji meczowej, po przegranym meczu zdaje się być zszokowany, że rzeczywistość nie zgadza się z tabelkami.
Bo tabelki świeca na zielono, a podczas meczu mokrą szmata po dupie....
|
Pamiętaj, że Moskal nie poleciał jedyny tylko w zacnym gronie w dodatku po meczu którego nie było, to powinno dać do myślenia w temacie kropli, która poza kompromitującymi wynikami i wypowiedziami ja tej po ŁKS, przelała...
Natomiast co do tabelek, gdyby wyniki się zgadzały, nawet gdyby boiskowa postawa drużyny się zgadzała to nikt by się tabelkami nie zajmował. Nawet gdyby świeciły się na czerwono.
Niestety boiskowe zachowania muszą być celowe, bo od samego kopania sobie piłeczki, jak to dawniej mówiono ty do mnie ja do ciebie, efektów czyli bramek nie będzie. Boiskowe możliwości trwają krótko i trzeba się nakombinować żeby w autobusie otworzyły się drzwi, wystarczy, że znajdzie się jeden czy drugi który przy otwartych drzwiach zamiast wsiadać to dłubie w nosie i już w tabelkach jest zielono i gówno z tego. I nie jest to tylko nasz problem. Kadra z Litwą chyba się naszych meczów naoglądała. Ze 14 rożnych było i co, nikt nie potrafi wrzucić? Bo żadnej główki nie wygraliśmy. Ze 142 drużyną rankingu. Bramkę strzeliliśmy po rykoszecie, a to że Skorupski ma refleks uratowało nam dupę bobyśmy to przegrali. To przez to, że Probierz też tabelki rysuje? Kulesza mu kazał?
- Panowie, jedno słowo tylko. Te kwalifikacje... Jak będziemy tak z tymi drużynami grali, to jak są poukładane, to ciężko będzie czasami. Jak nie podkręcimy tego tempa, nie przyspieszymy, to czasami możemy się męczyć. Tylko od nas będzie to zależało i to niezależnie, czy będziemy grali u siebie, czy na wyjeździe - mówił Lewandowski.
Kapitan reprezentacji Polski wskazywał, że w grze kadra musi grać szybciej, bardziej ofensywnie i rozgrywać piłkę z większą pewnością siebie.
Tego powinien na treningach uczyć Jop, jak szybko wykorzystywać boiskowe okoliczności nawet kosztem większego ryzyka, bo grając bezpiecznie mamy 40 okazji i żadnej bramki.
Patryko napisał(a):

Nie budujmy mitu Rude na rozpaczliwym, 60-metrowym rzucie wolnym w ostatnich sekundach meczu.
10. miejsce w lidze, średnia punktowa 1,27. Chłop się skompromitował.
|
Gdyby Sobczak trafił dwie patelnie do przerwy to nikt by o 60-metrowym rzucie wolnym nie wspominał. Byliśmy lepszą drużyną niż Pogoń, graliśmy lepiej i tyle. Tak samo jak z Widzewem i Piastem. Kiedy piłkarzyki złapały się za jaja i grały z zaangażowaniem realizując założenia wyniki się zgadzały.
A w lidze to nie chłop się skompromitował tylko nasze piłkarzyki dokładnie tak samo jak nadal się kompromitują. I nie żeby wszystkie wystarczy trzech żeby położyć mecz. Kolejny raz zadaję pytanie, kogo krył Duda przy pierwszej bramce dla Miedzi, o czym on myślał? Facet z jego strony wyszedł do podania dostał piłkę, przyjął na spokoju strzelił bramkę, a Duda stał i patrzył jak naćpany. Przy takich zawodnikach żaden trener nic nie poradzi, a reszcie się odniechciewa grać jak na to patrzą. A potem Jop na konferencji bredzi że za jego czasów to nie widział odpuszczania na boisku. Taki Duda to słyszy i jest zadowolony że walczy.

To jest przyczyna patologii od lat, głaskanie po jajach zamiast twardego zjebania za jawne walenie w ch..... a to nie pierwszy raz. Ze zniczem za Rude Duda zrobił to samo razem z Szotem przy drugiej bramce dla Znicza. Z Polonią przy wyrównującej bramce w PP zamiast blokować strzał z ostrego konta to niby skoczył do wrzutki która przeszła ze 2 metry nad nim i facet wpakował do pustaka.
Niestety są u nas piłkarze którzy na wyniki zespołu mają wywalone ich i ich menagos interesują minuty na boisku i brak problemów przy zmianie klubu. Nikt na taką postawę nie reaguje i to jest przyczyna patologii a nie tabelki.