Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7492
Stary 23.03.2025, 09:35
Dziś trochę powspominajmy "największe hity" zarządzania Królewskiego w Wiśle Kraków. Zastanawiam się czasami, czy za jego decyzjami stoi sztuczna inteligencja, czy raczej inteligentna sztuczność...

- Trenerskie zagubienie – Zatrudnienie Sobolewskiego to był prawdziwy majstersztyk; człowiek, który wielokrotnie pokazał, że z trenerką ma tyle wspólnego, co Uryga z dynamiką Jakby tego było mało, wpadliśmy na pomysł zatrudnienia Moskala – kolejnego geniusza, który z Excela rozumiał jedynie zielony kolor po zwycięstwie, a i to chyba tylko teoretycznie. Efekt? Wyników brak, chaos w drużynie i kolejna zmiana trenera, bo przecież wizja się nie zgadzała. Szkoda tylko, że nikt nie wie, jaka to właściwie wizja...

- Kadra pełna „talentów” – Budowanie drużyny na Dudzie, Sukiennickim, czy Młyńskim jest jak budowanie domu na ruchomych piaskach. Jakoś nie zauważyłem, by te nasze „wunderkindy” robiły postępy. W pierwszej lidze to nawet Broda dostaje kontrakt, chyba za wybitne umiejętności obserwowania lecącej piłki do bramki.

- „Legenda” ponad wszystko – Uryga, Jaroch,Lasicki i inne żywe pomniki dostają kontrakty, bo przecież nie można zostawić ich na lodzie! To, że nie dowożą na boisku? Detal. U nas jest „rodzinnie”, a tabelę oglądamy do góry nogami.

- AI zamiast zdrowego rozsądku – Królewski uparcie wierzy w sztuczną inteligencję, która ściąga do klubu takie gwiazdy jak Biedrzycki. Może ktoś mu w końcu wytłumaczy, że prawdziwa piłka to nie FIFA Ultimate Team?

Podsumowując: z taką strategią zarządzania niedługo będziemy mogli mieć okazję podziwiać „klasyki” z Siarką Tarnobrzeg i Bytovią Bytów. Czekam tylko, aż Królewski ogłosi transfer samego siebie jako dyrektora sportowego – to dopiero będzie majstersztyk!
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując