Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 22.03.2025, 18:44
Kolejny mecz przed nami – tym razem z Kotwicą. I co tu dużo mówić, nie jestem pełen optymizmu, a raczej pełen obaw. Patrząc na to, jak Wisła radzi sobie bez Carbo i Poletanovicia w środku pola, zastanawiam się, czy nie powinniśmy zacząć palić świeczek w ich intencji, byleby tylko wrócili na boisko przed pierwszym gwizdkiem.

Bez nich nasz środek pola wygląda mniej więcej jak dialog Jopa z Excelami Królewskiego – niby wszystko pięknie na papierze, a w praktyce wychodzi dramat. I nie, nie przesadzam, bo każdy kto widział ostatni mecz, ten wie, że granie Dudą i Sukiennickim przypomina trochę próbę wciśnięcia kwadratowego klocka w okrągłą dziurę – efektów zero, ale przynajmniej wesoło się ogląda.

Kotwica pewnie znów postawi autobus w polu karnym, a nasz wunderkind Duda zadba o to, żeby żadna wrzutka nie zagroziła bramce rywali. Jeżeli więc znowu ktoś z ekipy Jopa nie zrobi cudu indywidualną akcją, możemy mieć kolejny spektakularny pokaz męczenia futbolówki bez efektów.

Cóż, może Jop znajdzie jakiś nowy, genialny plan typu: "gramy swoje, w końcu musi się udać" – no bo przecież kiedyś musi, prawda? Pytanie tylko, czy dożyję tego momentu bez Carbo i Poletanovicia na murawie. Oby chłopaki jednak zdążyli wrócić, bo inaczej znów czeka nas nerwówka. A z moim ciśnieniem ostatnio kiepsko...
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując