Jaroo1 napisał(a):

Czyli podsumowując, pożyczka od współwłaściciela, akcjonariusza, czy nawet fanatyka z forum TWSD jest zwykłą pożyczką, która może być w każdej chwili wyegzekwowana. A przecież może być też tak, że np. Zaskroniec sobie zażyczy żeby mu tę kasę zacząc powoli, bo powoli ale w jakichś ratach spłacać.
Dlatego gdyby kwestia tych pożyczek była kluczowa dla Kwietnia, to się mu nie dziwie, że w taki interes by się nie chciał pchać. Zaskrońce z Kubusiami narobili kolejnych długów i trzeba by być niepoważnym, żeby przejąc klub, wpompować w niego kasę, ustabilizować sytuację, a np przy pierwszym sukcesie jak awans czy sprzedaż zawodnika za dobre pieniądze zaczną się odzywać pożyczkodawcy byli właściciele.
Wzięcie klubu z tymi pożyczkami to jest jak proszenie się o oddanie im kasy w krótszej lub dłuższej perspektywie, a przy dodatnich wynikach groźba tego, że klub i tak na plus nie wyjdzie bo tamci się zaczna o te nadwyżki upominać. Czyli dalsza wegetacja klubu.
|
Panowie... Powyższe wypada sprostować. Pożyczkodawca może zażądać spłaty swoje pożyczki w sytuacji gdy jest do tego uprawniony. Nie może być tak, że jako Kowalski pożyczyłem Nowakowi 50 tys. zł z 5letnim terminem spłaty w ratach 10 tys. zł rocznie a pewnego dnia - dajmy na to w 24 miesiącu - żona Nowaka powiedziała mu, że potrzebuje nowy samochód i Nowak wzywa mnie Kowalskiego do przedterminowej spłaty udzielonej mu pożyczki. Sposób i terminy w jakich pożyczka ma zostać spłacona regulują postanowienia umowy pożyczki. A te postanowienia strony mogą dowolnie kształtować. W granicach prawa oczywiście. Jeżeli przed wejściem WK wszystkie pożyczki zostałyby odpowiednio aneksowane w zakresie terminu ich spłat i innych warunków - w granicach prawa - to sytuacja mogłaby zostać opanowana. Przykładem takiego rozwiązania jest np. spłata pożyczki w przeciągu 12mcy ale pożyczkobiorca daje dyskonto w jej oprocentowaniu. Innymi słowy pieniądze dostaje mniejsze ale szybciej.