Wyświetl pojedynczy post
stary dziad
Senior Member
 
Od: 04.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7463
Stary 19.03.2025, 13:24
Patryko napisał(a):Wyświetl post
Nadal nie wytłumaczyłeś mechanizmu, który miałby powodować, że akcjonariusz większościowy musi spłacić mniejszościowych na ich wezwanie.
Nie akcjonariusz większościowy tylko spółka ( Wisła Kraków).
Nie mówimy o akcjach ( udziałach) ale o pożyczkach.

Patryko napisał(a):Wyświetl post
Czemu nie dzieje się to teraz? Czemu JB nie wzywa JK do spłaty jego pożyczek? Czemu Nowak nie wzywa, Łanoszka i inni?
Zapewne dlatego, że nie są one jeszcze wymagalne.
Zapewne pierwotny termin spłaty tych pożyczek już minął.
Zapewne został ten termin (przez odpowiedni aneks do umowy pożyczki) przedłużony.
Do kiedy-nie wiem.
Patryko napisał(a):Wyświetl post
Istnieje jakiś paragraf w przepisach (KSH?), że inwestor w momencie przejęcia pakietu większościowego MUSI na żądanie akcjonariuszy mniejszościowych ich spłacić?
To nie ma nic wspólnego z KSH.
Jeszcze raz, to nie jest sprzredaż/zakup udziałów tylko spłata pożyczki.
W zakresie pożyczki obowiązuje umowa pożyczki i postanowienia KC

Patryko napisał(a):Wyświetl post
Różnica między zadłużeniem zewnętrznym i wewnętrznym na moje oko jest ogromna (tutaj zaznaczam, że mogę się nie znać, poprawcie mnie jeśli rozumuję źle). Nad długiem zewnętrznym nie panujesz, bo tylko dobra wola wierzycieli zewnętrznych pozwala na rolowanie długów. Jak im się odechce czekać, to Wisła jest w czarnej d***e.
Odpowiem Ci tak- jak spółka ma kłopoty to zazwyczaj ten coś uzyska kto będzie upominał się jako pierwszy.
I nie ma to znaczenia czy jest to "zewnętrzny" czy "wewnętrzny" dług.
Jak masz kłopoty to :
po pierwsze, musisz rozmawiać z wierzycielami, coś im tam obiecywać ale potem finalnie wywiązywać się z tego
Po drugie, tak realnie to nie masz żadnej kontroli nad zachowaniem jakiegokolwiek wierzyciela. On będzie robił to co uważa za najlepsze dla bezpieczeństwa swojej wierzytelności. Katalog takich możliwych zachowań jest szeroki.

Patryko napisał(a):Wyświetl post
Dług wewnętrzny jest natomiast w stosunku do współwłaścicieli, którym raczej powinno zależeć na tym, żeby spółka nie upadła.
Pewnie im zależy ale co z tego.
Na dziś wiedzą, że pożyczki w żadnym znaczącym stopniu nie odzyskają.
To fakt.
Skoro tak to dlaczego jej nie umorzą?
Ano dlatego, że liczą iż jak pojawi się inwestor to w jakiejś mierze ich zaspokoi.

Tylko problem jest taki, że inwestor widząc te pożyczki jest mniej skłonny wejść w ten interes niż jakby tych pożyczek nie było.
Odpowiedz cytując