FraMat napisał(a):

Nigdy nie twierdziłem, że chodzi o narodowość, ale zdawanie sobie sprawy z realiów, w jakich gramy.
W związku z tym skazany na porażkę był kazdy, kto wierzgał przeciwko realiom opierając się na algorytmach i excelach.
Czyli: Rude, pewnie i Sobolewski, a dzisiaj Jop.
Oczywiście Sobol i Jop nie sami z siebie, ale w związku z wizją szefa.
Rude, akurat miał tę samą wizję, co szef, więc ten nie musiał mu jej narzucać.
|
Jakby Rude miał tę samą wizję to by pewnie został. Ewidentnie nie nadawał z Królewskim na tych samych falach, czego dowodem wywiad udzielony już u siebie.
Reszta to to co powyżej - Sobolewski miał zawodników ponad ligę. Dopóki byli zdrowi...