Wyświetl pojedynczy post
As
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 18.03.2025, 13:23
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Nigdy nie twierdziłem, że chodzi o narodowość, ale zdawanie sobie sprawy z realiów, w jakich gramy.
W związku z tym skazany na porażkę był kazdy, kto wierzgał przeciwko realiom opierając się na algorytmach i excelach.
Czyli: Rude, pewnie i Sobolewski, a dzisiaj Jop.

Oczywiście Sobol i Jop nie sami z siebie, ale w związku z wizją szefa.

Rude, akurat miał tę samą wizję, co szef, więc ten nie musiał mu jej narzucać.
Sobolewski mial farta bo mial Fernandeza, ktoremu wchodzil kazdy strzal rozpaczy. Mule, ktory potrafil przedryblowac 2-3 gosci i zrobic wyrwe w autobusie oraz Junce w formie, ktry umial porzadnie dorzucic. Jak mu odpadli ci goscie to punktowal tak jak kazdy inny trener.

taka dygresja z mojej strony ogolnie o trenerach:

Nie mowie, ze trener nie jest istotny bo jakas tam role wykonuje ale nie zgadzam sie ze zdaniem wielu osob, ktore przedstawiaja role trenera w meczu tak jakby chlop stal z padem w reku przy linii i gral w Fife na zywo kontrolujac poczynania zawodnikow, jakosc ich podan i celnosc strzalow. Kiedy sedzia gwizda poczatek meczu to tak z 95% odpowiedzialnosci za wynik spoczywa na zawodnikach.
Jako przyklad podam mecz z Lechia w Gdansku (1-1) co Villar i Baena mieli setki w samej koncowce - Villar strzelil prosto w bramkarza a Baena nie trafil na pusta bramke. Byli tutaj oraz na Twitterze ludzie, ktorzy za remis obwiniali trenera tak jakby to on osobiscie nie wykorzystal tych sytuacji.
Ostatnio edytowane przez As : 18.03.2025 o godz. 13:30.
Odpowiedz cytując