FraMat napisał(a):

Przecież nie tylko.
To jest formalnie zabezpieczenie.
Nie daję kasy tylko pożyczam.
Oznacza to, że w każdej chwili, jeśli przestanie mnie stać, mogę zażądać zwrotu moich pieniędzy. I to z procentem.
Pozostaje do ustalenia czy została ustanowiona jakaś forma zabezpieczenia, co sprawiłoby możliwość szybkiego odzyskania kasy.
|
Nie zostala bo nic Wisła nie ma.
To nie dziala tak ze mozna sie bawic we wlasciciela klubu, udzielać pożyczek a pozniej to sobie odzyskac, bo niby z czego?
Nikt w polskiej pilce nie odzyskal pozyczek ktore udzielil jako glowny akcjonariusz - ani Cupial, ani ITI, ani Krol w Polonii czy ostatnio Mroczek w Pogoni (ten to chyba otrzymał jakies ochlapy 3 mln zl o ile mnie nie myli). Chyba nie ma nawet nikogo kto sie dotychczas na polskiej pilce wzbogacil, ale to wątek na inny moment.