FraMat napisał(a):

Przecież nie tylko.
To jest formalnie zabezpieczenie.
Nie daję kasy tylko pożyczam.
Oznacza to, że w każdej chwili, jeśli przestanie mnie stać, mogę zażądać zwrotu moich pieniędzy. I to z procentem.
Pozostaje do ustalenia czy została ustanowiona jakaś forma zabezpieczenia, co sprawiłoby możliwość szybkiego odzyskania kasy.
|
Chyba się nie zrozumieliśmy.
Mam świadomość co oznacza pożyczka - ale nadal twierdzę, że to jest zakłamywanie rzeczywistości. Przecież takiemu dłużnikowi jak Wisła to nikt normalny pieniędzy nie pożyczy. To jest tylko i wyłącznie dolewanie paliwa, żeby ten wrak jeszcze jechał do przodu.