Patryko napisał(a):

Po co WK ma się spieszyć? Poczeka sobie spokojnie na rozstrzygnięcia odnośnie awansu, bo bez niego JK będzie na musiku i jego pozycja negocjacyjna będzie żadna.
Wieczysta też ostatnio dostała 1-0 od Hutnika. Jeszcze parę potknięć i cały, misterny plan może pójść w p***u. Wtedy decyzja o szybkim wejściu w Wisłę może być łatwiejsza do podjęcia.
|
Okej czyli co, cała chęć inwestycji w Wisłę Kraków przez Kwietnia zależeć ma od 2 czynników? Pozycji negocjacyjnej zaskrońca (awans/brak awansu) oraz wyniku sportowego osiągniętego przez Wieczystą?
To nas zostawia z 4 scenariuszami:
1. Wieczysta awansuje, Wisła nie awansuje
2. Wieczysta nie awansuje, Wisła awansuje
3. Wieczysta awansuje, Wisła awansuje
4. Wieczysta nie awansuje, Wisła nie awansuje
Czyli tak, wynika z tego, że scenariusz 2 i 4 to byłyby zachęty dla WK, z tą różnicą, że scenariusz 4 byłby najlepszy bo zaskroniec miałby nóż na gardle, przy awansie moglby jeszcze się bawić w szefa i zbawcę polskiego futbolu.
Scenariusz 3 wciąż byłby zachętą bo jednak klub w esie. Ale still Zaskro stoi silnie.
Ale co ze scenariuszem wg mnie najbardziej prawdopodobnym czyli 1. ? Bo z jednej strony suckes jego drużyny, z drugiej heri pota na deskach. I pojawia się dylemat, grać dalej? Przeciez upokorzenie tego pajaca jest wtedy na wyciągnięcie ręki, wystarczy odczekać do 'derbów' i zlać jego pospinaną na trytytki parodię klubu pilkarskiego. Czyli technicznie jeszcze lepsza pozycja, ale co jak Wieczystej sezon siądzie i awansują do esy?
Ale nawet w uproszczonej wersji, przecież sam awans Wieczystej wiązałby się z jakimiś zobowiązaniami. Trzeba by było ogarnąć stadion chociażby. Po co do czegoś dążyć, skoro miałoby się po sukcesie to olać i wycofać z rozgyrwek?