Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 17.03.2025, 16:11
wolfy napisał(a):Wyświetl post

@FraMat - oboje wiemy że w kwestii znajomości ligi pierdzieliliście kocopoły, bo tak Wam było wtedy wygodnie.
Naprawdę oboje?
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Jop nabiera się na te same numery na jakie nabierał się Rude, albo - odbija się od tych samych problemów. Wy wybraliście wariant pierwszy, to teraz wypadałoby zachować konsekwencję.

Czyli Jop nie zna pierwszej ligi i bardzo opornie mu idzie nauka, bo drugi raz Miedź gra z nim tak samo. Rude wszystko miał tylko raz i powiedział "nigdy więcej" (co wskazuje na inteligencję i dobrą ocenę sytuacji, uznał że z tym składem i przy tych założeniach cel jest mało realny).

Żadna manipulacja, ale logiczna konsekwencja waszego bełkotu sprzed roku. A że logiczna konsekwencja jest teraz nie po linii i nie po bazie - inteligentny człowiek by się zastanowił czy może nie .......ił wcześniej głupot. Ty oczywiście będziesz szedł w zaparte. Może nikt nie zauważy.

Ja na przykład uważam że Jop, mimo błędów (które też popełniał Rude) w dużej mierze odbija się od tych samych problemów co poprzednicy. Tyle że ja nie jestem oszołomem reagującym z pianą na ustach bo trener jest z Hiszpanii, a nie rodzimego bajorka, albo na odwrót.
Ani ja nie jestem oszołomem reagującym z pianą na ustach bo trener jest z Hiszpanii, a nie rodzimego bajorka, albo na odwrót.
Opinia o Rude, który w ogóle nie znał specyfiki polskiej piłki, a tym bardziej I ligi nie wynikała z tego, że zarzucałem mu bycie Hiszpanem.
Tak samo twierdziłbym, gdyby był Portugalczykiem, Włochem, Francuzem czy trenerem innej narodowości.

Teraz widzę (a przynajmniej tak sadzę), że sprawa ma jeszcze inne dno - Każdy pierwszy trener pod rządami Królewskiego jest oderwany od futbolowej rzeczywistości w imię kształtowania drużyny, ustawienia i taktyki zgodnie z wytycznymi AI i tabelkami Excela
W takiej sytuacji ani Sobolewski, ani Rude, ani Jop nie ustawiają drużyny na swojej znajomości futbolu, ale na wyimaginowanych tabelkach.
Z czego potem na boisku z reguły niewiele wynika, bo wynikać nie może.

Potem chłop sypie się na konferencji, bo jest rozdarty między swoją wiedzą futbolową, a wymaganiami szefa grania na podstawie Excela.
A przecież chłop wiedział, bo sam to przyznał, że była to porażka z zespołem, o którym wiedzieliśmy, że ma swoje atuty w atakowaniu

A założenia jakie były?
My ze swojej strony staramy się tak jak zawsze skupiać przede wszystkim na tym co my robimy i w jaki sposób to robimy, na jakim poziomie. I myślę, że to jest zawsze najważniejsze w naszych spotkaniach, żebyśmy realizowali nasze założenia, bo wtedy jestem przekonany o tym, że z każdym zespołem jesteśmy w stanie wygrać, bez względu na to czy gramy tutaj, czy na wyjeździe.

Czyli, futbolowo wiemy, że Miedź ma swoje atuty w atakowaniu, ale gramy swoje, czyli to, co nam Excel pokazuje.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując