|
Naszym problemem, oczywiście oprócz braku pieniędzy, jest osobowość Prezeska.
To jednostka dominująca, uważająca się za "krynicę mądrości" z której mają "pić" trenerzy, analitycy, zawodnicy itd.
Wszyscy, którzy się z tym nie do końca zgadzają, opuszczają klub, przymusowo albo dobrowolnie.
Przykłady Moskala, Sobczaka ale też Rude mówią same za siebie.
Do tego mamy w szatni za dużo "grzecznych chłopców", tam nikt nie potrafi uderzyć pięścią w stół , łącznie z trenerem Jopem. A czasami po prostu trzeba porozmawiać we własnym gronie po męsku.
Przykładowo, Sobczak chciał, ale inni nie mieli na to ochoty, no to awansuje se do extraklasy ze świnką...
A co se będzie żałował !
A u nas na pewno kapitan Uryga zadba o morale.
Zapewne to morale jak i motywacja rośnie też pod nieboskłon, jak zawodnicy obserwują przypadek Fazlagicza.
No w ogień pójdą...
Podsumowując, jesteśmy zaklinczowani w tym układzie a realnego wyjścia brak.
Każdemu z cracovii to mówię- Wisła to klub z piękną , przedwojenną tradycją , założony przez Polaków .Po wojnie na parę lat został "siłowo" przejęty przez resort . Tak samo jak Polska została wbrew woli narodu przejęta przez komunę . I co , Polski też się wstydzisz i na nią plujesz ?!
|