wolfy napisał(a):

Jop to szkoła Sobolewskiego: gramy swoje, w końcu musi się udać.
Tylko, niestety, nie udaje się regularnie od czterech lat.
Wpuści Sukiennickiego za Igbekeme na kilka minut, bo tak wynika z rozpiski i hierarchi w drużynie. Jaki ma sens wpuszczanie go w takim momencie? Kradnie czas? Albo niech da mu pół godziny skoro jego zdaniem to James jest hamulcowym (interesująca teza), albo niech się nie ośmiesza. Uważam Sukiennickiego za paralityka, ale co on ma zrobić w takim czasie jaki dostaje? 7 minut regulaminowego czasu?!
Najśmieszniejsze że miał wejść za Zwolińskiego, ale akurat straciliśmy bramkę, to wszedł za Igbekeme. Zamiast zmienić najgorszego na boisku, to zmienił najlepszego.a:
|
Jop to chyba generalnie albo jest zdruzgotany poziomem zmienników, albo nie ma zupelnie pomyslu i wyczucia jak ich wprowadza. A juz gadanie o rywalizacji w drużynie - to jest to czego kompletnie nie ma.
Rodado, Zwolinski, Baena, Duda, Igbekeme, Uryga, Mikulec, Jaroch - 8 nazwisk gosci którzy mogą leżeć caly tydzień a i tak będą grać. Kazdy z innych powodow, ale jest to na i tak zatrwazajace.
Oczywiście wyleczą się Marki to któryś będzie grał za Dudę. Biedrzycki z Kutwa mają jakąś rywalizacje, Duarte wywalczyl sobie sklad, ale reszta?
Mikulec ktory rozgrywa fatalny mecz zmieniony w 88 minucie... No ludzie. Po co ten Kiakos jest w klubie jak nie od tego by dac impuls nawet od 45 minuty.