Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 15.03.2025, 21:31
Markus napisał(a):Wyświetl post
Kolejny mecz w którym kompromituje się nie tylko drużyna, ale i Jop.

On również nie jest w stanie w żaden sposób zmusić ich do stabilności i profesjonalnego podejścia do każdego meczu. Duda znów po strzelonej cudem bramce pozwalał sobie na wracanie truchtem, Igbekeme w destrukcji w środku pola momentami był niemal zupełnie sam.

Jop regularnie powtarza wszystkie swoje wcześniejsze błędy, poczynając od upartego trzymania Dudy w roli egzekutora stałych fragmentów gry. Mamy z tego więcej strat i problemów niż pożytku. Dla tej upartości nie jest żadnym tłumaczeniem to, że i inni nie są tu specjalistami.

Skandalem dla mnie jest także uparte trzymanie się pierwszego wyboru na środek obrony w postaci duetu Uryga-Biedrzycki i fakt, że ten pierwszy ciągle nosi opaskę kapitana.

Jop nie ma też pomysłu na jakiekolwiek zmiany taktyki w takich meczach jak ten z Miedzią czy wcześniej ze Zniczem. Robi beznadziejne zmiany - tym razem błyskotliwie postanowił wpuścić Sukiennickiego za Jamesa, co przyniosło oczywiście tragiczny efekt, czym chyba nikt nie jest zaskoczony poza samym Jopem.

Środek pola z Dudą oznacza, że rywale mogą spokojnie wyprowadzać kontry i do woli strzelać z dystansu. Nawet takie kołki jak pierwszoligowi piłkarze z drużyn przeciwnych mogą czasem z tego skorzystać.

W takiej sytuacji wystarczy tylko gorszy dzień Rodado, tradycyjnie beznadziejny Zwolińskiego i oczywiście kończy się bez punktów dla Wisły.

Przerabialiśmy to już mnóstwo razy. Jop już udowodnił, że nie jest w stanie trwale tego zmienić, bo nie dość, że jest słabym trenerem, to jeszcze ma w kadrze takich ananasów jak nasze rzekome wunderkindy.

Nawiasem mówiąc, czy ktoś komentatorom TVP Sport dodatkowo płaci za robienie z Dudy nietuzinkowego zawodnika? Bo upartego wciskania go przez nich w tą rolę tak samo ciężko słuchać, jak oglądać grę naszego zespołu z taką Miedzią. Może byłoby to nawet zabawne, gdyby nie było żałosne.
To jest to, co pisałem parę razy. Mamy 4 wartościowych zawodników - Carbo, Poletanovic, Igbekeme i Rodado. Wystarczy, że dwóch z nich nie ma, a pozostała dwójka ma zły dzień i leżymy i kwiczymy. A jest to ni mniej ni więcej pokłosie kompletnie niezrozumiałej dla mnie polityki kadrowej. Każdy średnio znający się na piłce kibic jest w stanie zauważyć, że mamy braki w obronie i przede wszystkim na skrzydłach. Każdy, oprócz naszego bossa. A może widzi, ale nie ma kasy na sensowne wzmocnienia.

A co do Jopa i jego zmian owszem, są jakie są, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że my praktycznie nie mamy ławki. Bo jeśli za Baenę wchodzi Alfaro, to jest to zamiana siekierki na kijek.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując