Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 15.03.2025, 16:28
Kolejny mecz w którym kompromituje się nie tylko drużyna, ale i Jop.

On również nie jest w stanie w żaden sposób zmusić ich do stabilności i profesjonalnego podejścia do każdego meczu. Duda znów po strzelonej cudem bramce pozwalał sobie na wracanie truchtem, Igbekeme w destrukcji w środku pola momentami był niemal zupełnie sam.

Jop regularnie powtarza wszystkie swoje wcześniejsze błędy, poczynając od upartego trzymania Dudy w roli egzekutora stałych fragmentów gry. Mamy z tego więcej strat i problemów niż pożytku. Dla tej upartości nie jest żadnym tłumaczeniem to, że i inni nie są tu specjalistami.

Skandalem dla mnie jest także uparte trzymanie się pierwszego wyboru na środek obrony w postaci duetu Uryga-Biedrzycki i fakt, że ten pierwszy ciągle nosi opaskę kapitana.

Jop nie ma też pomysłu na jakiekolwiek zmiany taktyki w takich meczach jak ten z Miedzią czy wcześniej ze Zniczem. Robi beznadziejne zmiany - tym razem błyskotliwie postanowił wpuścić Sukiennickiego za Jamesa, co przyniosło oczywiście tragiczny efekt, czym chyba nikt nie jest zaskoczony poza samym Jopem.

Środek pola z Dudą oznacza, że rywale mogą spokojnie wyprowadzać kontry i do woli strzelać z dystansu. Nawet takie kołki jak pierwszoligowi piłkarze z drużyn przeciwnych mogą czasem z tego skorzystać.

W takiej sytuacji wystarczy tylko gorszy dzień Rodado, tradycyjnie beznadziejny Zwolińskiego i oczywiście kończy się bez punktów dla Wisły.

Przerabialiśmy to już mnóstwo razy. Jop już udowodnił, że nie jest w stanie trwale tego zmienić, bo nie dość, że jest słabym trenerem, to jeszcze ma w kadrze takich ananasów jak nasze rzekome wunderkindy.

Nawiasem mówiąc, czy ktoś komentatorom TVP Sport dodatkowo płaci za robienie z Dudy nietuzinkowego zawodnika? Bo upartego wciskania go przez nich w tą rolę tak samo ciężko słuchać, jak oglądać grę naszego zespołu z taką Miedzią. Może byłoby to nawet zabawne, gdyby nie było żałosne.
Ostatnio edytowane przez Markus : 15.03.2025 o godz. 16:32.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując