|
Jop to jest po prostu średni trener, który wiedział jak się zakręcić i że trzeba przytakiwać prezesowi i z uśmiechem odbierać wszelkie cyferki, liczby czy dane, które dostaje. Z powodów zdrowotnych innej opcji dla siebie za bardzo nie ma więc chłop robi co może, aby tu zostać. To samo Siwierski. Nic nie pokazal, ale jest ulubieńcem prezesa więc musi być w każdym sztabie. Zdrowy układ to nie jest i trudno oczekiwać wyników w takim towarzystwie wzajemnej adoracji. To trzeba to wszystko rozgonić i wprowadzić nowych ludzi.
|