|
O tych barażach to jest takie trucie dupy.
Że niby to jeden mecz (a w zasadzie dwa), że niby z czołówką gramy lepiej.
JAsne, nadzieja matką głupich itd.
Ale żeby Wisła miała szanse w barażach to musiałby poprawić dwie podstawowe rzeczy:
a) grę w obronie (nie tylko zawodników obrony ale całej drużyny)
b) skuteczność.
Czy są na to szanse?
Jak dla mnie nie ma żadnych. To są problemy od czasów ostatniego sezonu w ekstraklapie, czyli już czwarty rok i nie zmienia się nic.
Rywal nie musi robić wiele, żeby strzelić Wiśle gola. Natomiast Wisła potrzebuje do tego pięciu, sześciu a czasem nawet więcej sytuacji.
Dlatego dla mnie jest oczywiste, że z baraży awansu nie będzie.
O kwestii gry bez trenera nie wspomnę - ale nie jest to bez znaczenia.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|