Jaroo1 napisał(a):

Drozd, pięknie z tego wybrnales. A jeszcze przed meczem coś majaczyles ze jest super i trzeba o bezpośredni awans walczyć
|
Oczywiście, że trzeba, bo walka o bezpośredni awans niczym się nie różni od walki o baraże, czy o utrzymanie. Trzeba po prostu zapieprzać w każdym meczu. Niestety nie wszyscy nasi piłkarze są na taką intensywność gotowi i podobnie jak wzeszłym sezonie nasi rodzimi wypadają dużo słabiej od zagranicznego zaciągu. Dostrzega to każdy obiektywny obserwator. Natomiast tacy jak ty defetyści tylko czekają na jakiekolwiek potknięcie żeby przysrać się do zaskrońca bo taki jest jedyny cel w dupie masz czy Wisła się rozwija czy wygrywa czy ma szanse na bezpośredni awans modlisz się tylko żeby nie wyszło bo wtedy możesz wypisywać swoje płacze i biadolenia i dostrzega to każdy obiektywny kibic.
OnizukaTSW napisał(a):

|
Kto niby twierdził, że zdobędziemy 2 pkt w 4 meczach? Bo ja na pewno nie, raczej obstawialem, że będzie sinusoida, zarówno jeżeli chodzi o mecze lepsze i gorsze, jak i jeżeli chodzi o wyniki. Póki co, wychodzi na moje. Do baraży może wejdziemy (choć się nie zdziwię, jak się do nich nie załapiemy), ale biorąc pod uwagę jak Wiśle brakuje powtarzalności (plus do tego powtarzające się te same błędy), to awansu nie wróżę. W przypadku baraży najbardziej prawdopodobny jest scenariusz taki jaki miał miejsce dwa lata temu.
|
Sinusoida jest od zwolnienia Hyballi, bo to wtedy w klubie dopuszczono do sytuacji, że jeden czy drugi mecz można sobie olać w imię wyższego celu. Po tym jak Jop ostatnio zaczął bredzić, że on nie może powiedzieć, że którykolwiek piłkarz nie gra na maksa odkąd on prowadzi drużynę to już się lampka zapaliła. Zagraliśmy trzy mecze pod rzad na akceptowalnym poziomie zaangażowania i już trenerowi odbija to sobie teraz zobaczył co znaczy się opierdalać po bramce Dudy. Ciekawe co powiedział na konferencji.
Ano powiedział co wiedział...
W barażach powinien być do gry Carbo Poletanovic, może Józek wszystko może się zmienić, a najważniejsze jest to że wszystko zależy od nas, jeżeli my zagramy tak jak z Ruchem czy w Gdyni to nikt nam nie podskoczy.