Patryko napisał(a):

.....
No więc teraz mamy trenera, u którego święte krowy mają pewny pierwszy skład, mimo regularnego kompromitowania się. Nie twierdzę, że jeśli zostałby u nas Moskal, byłoby lepiej, ale w tym momencie zmierzamy drogą późnego Sobolewskiego, kiedy wszystko się zgadzało w excelu, ale jakoś punktacja w tabeli była nieubłagana.
|
Ale za to mamy Wiślackie DNA, o którym tak chętnie opowiada JK. tylko, że od kilku lat to DNA staje się symbolem, mierności, nonszalancji i amatorstwa....