krysztal napisał(a):

https://youtu.be/Hr2TBfQgVWI?t=108
Tutaj dwa zagrania Dudy (jedno w biegu,drugie ze stojącej piłki).Pewnie w wykonaniu Baeny czy Freda powodowałyby orgazm u niektórych ale to szczegół.Najważniejsze ,że potem można się pośmiać z Kacpra jak to nie ma liczb i człapie po boisku.
|
Totalnie nie rozumiesz o czym jest dyskusja, mimo że zostało to wprost już napisane.
Sam wspomniałem że Duda miał jedną udaną wrzutkę i jedno podanie. Jak kiedyś tłumaczył skaut Arsenalu, każdy zawodowy piłkarz umie teoretycznie zrobić wszystko. To jego zawód. To co odróżnia leszczy od topu jest powtarzalność.
Jeżeli Duda wykonuje wszystkie SFG (których było kilkanaście) i wychodzi mu literalnie jeden to nie ma nic dziwnego w tym że gol nie pada. Tu trzeba mieć nie kilka, a kilkadziesiąt procent skuteczności, im więcej, tym większa szansa że bramka padnie.
Sukiennicki też miał idealną wrzutkę. Jedną. Do dzisiaj ją pamiętam. Gol z niej nie padł. Tyle że więcej już tego nie powtórzył.
To się potem przekłada na takie mecze jak z Kotwicą, Zniczem czy Łęczną kiedy mamy piłkę, mamy multum SFG a gole nie padają.
I działa to w drugą stronę, bo wspomniani Alfaro i Baena też czasem rzucą idealną piłkę, gol nie pada i nikt tego potem nie pamięta. To normalne, jedno podanie na kilkanaście to beznadziejny wynik. A na ratunek wunderkidowi wszyscy się rzucają.