Wyświetl pojedynczy post
Tantal
Senior Member
 
Od: 09.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4552
Stary 13.03.2025, 11:16
@AS - często fajnie piszesz o piłce ale uważam trochę się za bardzo przywiązałeś (delikatnie mówiąc) do posiadania centymetrów. Jasne, jakbyśmy mieli nieco wyższego zawodnika w napadzie byłoby nam nieco łatwiej. Tyle że to nie jest główny problem. Problemem jest statyczna, przewidywalna gra, tj.
1. brak kolesia który umie walnąć z 16 metrów pod poprzeczkę, więc przeciwnik będzie musiał wychodzić choć kilkoma zawodnikami z pola karnego a nie bronić tam w ośmu czy dziewięciu
2. Tragiczna wprost jakość dośrodkowań - tak, centra Mikulca też była chłamem, przypadek że przy dwudziestu takich próbach akurat wtedy gracze Łęcznej się sami zamotali kto ma jak reagować i jak tą piłkę wybić
3 brak prostopadłych podań z głebi pola, przyspieszenia gry. Obrońcy nie muszą za bardzo kombinować do kogo zostanie zagrana piłka - prawie zawsze pójdzie na skrzydło, jak za późnego Sobolewskiego. Udanej szybkiej kontry, poza meczem z Ruchem, nie widziałem z pół sezonu. Dwumetrowy kloc w polu karnym nic tu nie zmieni.

Na początku sezonu za regulowanie gry miał zapewne odpowiadać Carbo. Nawet jeżeli Poletanović był ściągnięty na zastępstwo, ale sztab go wcześniej obserwował przecież, było wiadomo, że taki zawodnik jest potrzebny. Ogólnie rzecz biorąc w sytuacji kryzysowej udaje nam się ściągnąć gracza, który nam mocno pomoże, a nie będzie zapchajdziurą. Jakichś wielkich pretensji do klubu tu nie mam. Zamiast się przy kontuzji osłabić, wzmocniliśmy się i pozykaliśmy gościa, który może być odpowiedzią na nasze deficyty

Wracając do tematu bramek z główek i dośrodkowań - przecież nawet centra że stojącej piłki z wolnego czy rożnego to nie jest rzut sędziowski. Nie wrzuca się piłki spadającej prosto z góry w równym dla obu stron dystansie i ten jej dopadnie kto wyższy/bardziej skoczny. Jakoś wszyscy centrują albo rozgrywają piłkę tak, żeby minąć obrońców, szukają przestrzeni, dokręcają w przód, w tył, na wycofanie i dobitkę, na dobieg, drugie, trzecie tempo... My tymczasem najpierw pozwalamy przeciwnikowi ustawić się w polu karnym a potem wrzucamy zawiesinkę do nikogo. Nawet jakbyśmy mieli w polu karnym Haalanda, mogłoby mu być ciężko.

Z drugiej strony patrząc w naszej defensywie jest dokładnie odwrotnie - przeciwnik się w nasze pole karne zapędza raz na kwadrans w najlepszym przypadku, ale jak już się tam znajdzie to nieprzygotowani obrońcy nie nadążają, kryją na radar, jak się nie spóźni Jaroch z Urygą to zawsze bramkarz się może przyciąć. Przesadzając trochę wygląda to jakby co druga akcja to był celny strzał a co drugi strzał bramka. W meczu z Łęczną wreszcie było zaangażowanie na poziomie i mimo problemów zachowaliśmy czyste konto.
Ostatnio edytowane przez Tantal : 13.03.2025 o godz. 11:48.
Radosław Sobolewski "Odmieniło ten mecz wejście na boisko Rafała Boguskiego, który tak naprawdę sam przesądził o losach tego spotkania. Rafał zasługuje na niesamowity szacunek i takim szacunkiem powinien być otaczany"
Odpowiedz cytując