stary dziad napisał(a):

Spróbuję Was pogodzić.
Jeśli ta akcja była wyćwiczona i wytrenowana to, zakładam, że przynajmniej raz w każdym meczu taki sposób na zdobycie bramki będzie praktykowany.
A jeżeli to był przypadek, to nie będzie...
Rozwiązanie zagadki być może już w piątek.
|
Na pewno było to wyćwiczone

. Piłowali wariant cały tydzień a wyglądało to tak:
W poniedziałek na odprawie przed treningiem:
Jop do Kmiecika: Kaziu słuchaj, mam plan!
Kmiecik: Jaki?
Jop: kurvva sprytny!
Jop do Mikulca: Słuchaj Miki w 75 minucie po nieudanym rzucie rożnym przejmiesz piłkę, popędzisz do boku i wrzucisz loba w pole karne. Lob musi byc taki żeby piłka leciała bardzo długo i - teraz najważniejsze, skup się! - masz celować nie w grupę zawodników tylko w bramkarza!
Pamiętaj w 75 minucie! Cały mecz możesz wrzucać normalnie ale w 75 minucie lobik Ok? Zrozumiałeś?
Mikulec: Tak szefie! Ty to masz łeb jak sklep!
