Dokladnie, Dosrodkowanie Mikulca bylo zepsute. Posylal pilke wprost w rece bramkarza i gdyby nie fact, ze chwile wczesniej mielismy SFG to do pilki zamiast Biedrzyckiego skaklby Rodado albo Zwolinski i bramkarz bez problemu by ja zlapal jak to sie dzieje w 99 na 100 naszych atakow.
Na szczescie dla nas po SFG Lecznianin zle wybil i moglismy od razu przejac pilke i zrobic akcje zanim nasi stoperzy sie wrocili. Dlatego uwazam i bede sie przy tym upieral ze potrzebny nam jest napastnik wzrostu Biedrzyckiego zeby stwarzac zagrozenie w kazdej akcji ofensywnej a nie tylko wtedy gdy zawodnik przeciwnikow slamazarnie wybije pilke i akurat przypadkowo bedziemy mieli stopera z przodu.
Edit: z drugfiej strony to dobrze ze Mikulec poslal farfoclowatego krossa bo bramkarz to zlekcewazyl. Gdyby kross byl porzadny to pewnie bramkarz wyszedlby do tego z wieksza determinacja.