As napisał(a):

tak, jesli ma sie graczy o odpowiednich umiejetnosciach to mozna kombinowac. Jesli natomiast spojrzysz na jakis mecz Wisly i zobaczysz ile jest niedokladnosci w kazdej akcji, ile minimalnie niedokladnych podan, ile przyjec pilki na 2 metry lub wymagajacych poprawienia pilki to jasnym jest, ze ten sposob - jakkolwiek logiczny - jest nie do zrealizowania w naszych warunkach.
Zeby grac tiki-take w 16tce pomiedzy jedenastoma zawodnikami przeciwnika trzeba miec zawodnikow, ktorzy podaja z chirurgiczna precyzja, przyjmuja pilke jakby mieli klej na butach i potrafia okiwac jednego lub dwoch zawodnikow.
My nie mamy ani jednego zawodnika, ktory potrafilby by to uczynic.
Z reszta szkoda strzepic ryja bo z uporem maniaka probowane jest to od trzech lat i efekty sa dla wszystkich bolesnie ewidentne.
|
Baena regularnie wozi bocznych obrońców co mecz. Duarte w tłoku potrafił trzech minąć, Mikulec regularnie wozi się po polu karnym jak chce. Rodado ma wszystko co wymieniłeś i potrafi strzelić gola dosłownie z niczego, jak z Arką gdzie trudno nawet mówić że obrońcy rywala błąd popełnili.
Tak naprawdę brakuje nam przede wszystkim Poletanovicia - kogoś kto zagra szybką piłkę oraz umie mocno i celnie wrzucić. Jeżeli marnujemy wszystkie albo prawie wszystkie SFG (z Łęczną bodaj jeden został przez Dudę przyzwoicie wykonany, na kilkanaście) i wrzutki to bardzo ułatwiamy rywalom zadanie.
W niedzielę gdyby nie idealnie bita piłka Mikulca (w biegu!) to byłby podział punktów i inne nastroje. Generalnie, jak Duda wykonuje te SFG to chyba lepiej piłkę od razu oddać bramkarzowi rywali, przynajmniej kontry nie będzie.
To że w całej kadrze jest jeden Poletanović który umie dośrodkować to największy błąd jaki został popełniony.