Drozd napisał(a):

|
Sposobem na autobus jest nieszablonowość. Przy każdym naszym rogu czy akcji od skrzydła przeciwnik stoi praktycznie we własnej piątce w sześciu czy siedmiu. Mikolec miał sytuację że minął chłopa z boku wszedł w pole karne i zamiast wycofać na 16 gdzie stał zupełnie sam Igbepeme to wali na siłę w ten kocioł pod bramką. Bez zachowań "innych" niż standardowe zawsze będzie trudno. Ale praktycznie w każdym meczu tworzymy 200% sytuacje, może wreszcie zacznie wpadać więcej.
|
tak, jesli ma sie graczy o odpowiednich umiejetnosciach to mozna kombinowac. Jesli natomiast spojrzysz na jakis mecz Wisly i zobaczysz ile jest niedokladnosci w kazdej akcji, ile minimalnie niedokladnych podan, ile przyjec pilki na 2 metry lub wymagajacych poprawienia pilki to jasnym jest, ze ten sposob - jakkolwiek logiczny - jest nie do zrealizowania w naszych warunkach.
Zeby grac tiki-take w 16tce pomiedzy jedenastoma zawodnikami przeciwnika trzeba miec zawodnikow, ktorzy podaja z chirurgiczna precyzja, przyjmuja pilke jakby mieli klej na butach i potrafia okiwac jednego lub dwoch zawodnikow.
My nie mamy ani jednego zawodnika, ktory potrafilby by to uczynic.
Z reszta szkoda strzepic ryja bo z uporem maniaka probowane jest to od trzech lat i efekty sa dla wszystkich bolesnie ewidentne.