|
Nie sądziłem, że się uda. Do wylotki letkiewicza to w zasadzie był typowy mecz 1 ligowej Wisły u siebie. Kopanina bez konkretów, obcięcie się któregoś zawodnika i tutaj w typowym scenariuszu łęczna powinna nam zapakować gola i byłoby po meczu. Coś się jednak cudownie odmieniło, szok.
Wskoczyliśmy w ślimaczym tempie do tej 6 i się w niej trzymamy. Jak długo to zobaczymy, bo w Miedzi nie dość, że efekt nowej miotły, to jeszcze nie jestem w stanie uwierzyć, że drużyna z TOP5 przerżnie 3 mecz z rzędu w tym 2 u siebie. Liczę,.że chociaż remis wyciągniemy.
|