|
Parę spostrzeżeń po meczu:
Paradoksalnie, gdyby nie ta czerwona kartka to skończyłoby się pewnie 0:0. Łęczna zaciekle i zdyscyplinowanie broniła, a po czerwonym kartoniku zgłupiała. Oni nie wiedzieli co mają grać, czy dalej się mają bronić czy powinni zaatakować, wkradło się rozprężenie i bum bramka.
Letkiewicz niesamowicie w tym meczu przyratonił. Tragiczna wrecz interwencja, może mecz absencji mu akurat dobrze zrobi.
Łęczna wyglądała jak zespół, który nie jest w stanie strzelić bramki nawet gdyby doliczyli 40minut. Dawno nie byłem tak zrelaksowany przy bronieniu wyniku w 10, jeśli kiedykolwiek.
Za Rudzielca pewnie byśmy ten mecz przegrali albo zremisowali. Bardzo mi się podobała nasza mentalność po kartce, brawo Jop, brawo drużyna.
|