FraMat napisał(a):

No i widzisz.
Podobnie osoby na tym forum piszące, że "Rodado to zwykły ogór", Janusz Gol byłby lepszy od Carbo, Starzyński powinien grać a nie Baena, a zamiast ściągać jakiegoś Mulę należy lepiej cierpliwie inwestować w "budowanie" Młyńskiego też zakładały to samo, co Ty, a mianowicie, że trenerzy wiedzą, co robią i będą potrafili go prawidłowo oceni oraz, że decyzja o jego przydatności powinna należeć do trenerów po testach i tak dalej
A że czasami sobie tu pogadamy o różnych możliwościach w sytuacji gdy jeszcze nie było wiadomo, że Rodado to ktoś więcej niż ogór, że Carbo okaże się bardziej przydatny niż byłby Gol, że Baena będzie jednak miał więcej liczb od młodziutkiego Starzyńskiego, a Młyński okaże się gorszym piłkarzem od Muli to taki urok tego forum.
Nie ma sensu kruszyć kopii, co najwyżej stwierdzić, że rzeczywistość okazała się inna, pośmiać się trochę i rozejść się do swoich zajęć.
|
Nie do końca. Ty i kilka innych osób tworzycie alternatywną rzeczywistość w której:
- Sukiennicki ma nieziemską technikę
- Duda tylko czekać aż odpali (trzeci rok)
- Młyński to piłkarz na jakiego powinniśmy stawiać
- Starzyński powinien grać bo jest perspektywiczny (czwarty rok) i prezentuje taki sam poziom jak Baena
- braku awansu winni są starzy Hiszpanie (są mniej odporni na niską temperaturę niż Duda i Sukiennicki, oni w każdej grają tak samo słabo).
Teraz próbujesz używać Omraniego jako (dużego, fakt) listka figowego żeby przykryć te brednie, kiedy w rzeczywistości:
- nikt nie robił z niego gwiazdy
- przyszedł za ułamek pensji takiego Sukiennickiego
- był de facto gestem rozpaczy klubu z powodu braku wiedzy i pieniędzy
- niektórzy nie skreślili go od razu.
I właśnie o to że niektórzy z miejsca go nie skreślili próbujesz kręcić aferę. Zaskoczę Cię ale Omrani był dla tej drużyny równie bezużyteczny co Olejarka, Talar i reszta "talentów", a tańszy i już go tu nie ma. Za to żeby się pozbyć takiego Dziedzica to trzeba było zdrowo się napracować.
Wolę kolejnego Omraniego który może odpalić niż młody, drewniany szrot. Raz że taniej, dwa że o wiele większa szansa na sukces (nie, żeby wysoka, w obu przypadkach na granicy błędu statystycznego).
Ale najlepiej żeby agenci nie dawali rady nam już wciskać ani jednego, ani drugiego towaru. Jak chcemy młody szrot za słaby na pierwszą ligę - mamy rezerwy.