Taaa zawsze lepiej popłakać na zapas, powyszydzać własnych zawodników, ponapieprzać na trenera czy prezesa, stwierdzić nawet że wygranie PP to żaden sukces bo z Widzewem powinniśmy przegrać

. Jak nas kręcą ordynarnie sędziowie w co drugim meczu to traktować jako normę, bo przecież powinniśmy wygrać mimo to. Takie to macie koledzy przegniłe nienawiścią do własnego klubu mózgi. Jak ktoś patrzy na to z zewnątrz to nie może tego pojąć.
Markus napisał(a):

Oczywiście, że jak każdy miałem nadzieję, iż nie zrealizuje się najgorszy scenariusz, a trenerzy wiedzą, co robią i będą potrafili go prawidłowo ocenić. Kiedyś był to piłkarz lepszy niż taki Sobczak, co jest oczywistym faktem.
|
Widzisz, popełniasz zasadniczy błąd w założeniu że "jak każdy" liczyłeś na to że chłop z potencjałem, ale po przejściach u nas się ogarnie i będzie z niego pożytek niewielkim kosztem. Niestety jest tutaj grupka defetystów, którzy ściskają kciuki żeby nie wyszło. Przed każdym meczem biadolą, nawet jak ktoś z naszych łapie kontuzje to jest to powód do "szydery". Taka smutna prawda więc nie trać czasu na tłumaczenia, bo to klasyczny groch o ścianę...