|
Ale co to znaczy w ratach?
Rozumiem, że chodzi Ci o comiesięczną pensję.
Rozwiązanie za porozumieniem stron ma sens jak zawodnik coś odpuszcza z kontraktu ale za to dostaje jednorazową kwotę, oczywiście niższą od sumy "rat" do końca kontraktu.
Do tego potrzebne są wcześniej konkretne negocjacje, uwzględniające określony kontekst sytuacyjny.
Co do Fazlagicza to jest jasne, że nic nie odpuści bo to co se teraz zarobi to będzie jego. Nikt nigdy nie da mu już takich pieniędzy.
A my mu płacimy i odpuszczamy . Nawet nie przygotowujemy gruntu pod ewentualne negocjacje poprzez danie mu w d... na treningu czy przekazanie do drugiej drużyny. Tolerujemy jego "choroby". Wiec jak gość ma cokolwiek odpuścić. Ma tu sytuację jak pączek w maśle. To, że jemu to nie przeszkadza to całkowicie rozumiem. To, że klub na to se pozwala to już nie bardzo.
|