A kazywał ktoś podpisywać kontrakt z Fazlagiczem na pińć lat?
A kazywał ktoś podpisywać kontrakt z "młodym talętem" na x lat.
Podpisało się, zapewnie licząc na zarobek no to tera trza płacić.
Poniekąd to zrozumiale, jak się chce zarobić to trzeba ryzykować.
Tylko nam to generalnie od czasu Chrapka nie wychodzi...
A już ten Fazlagicz to się nadaje na komisję śledczą
