Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4485
Stary 05.03.2025, 20:55
Ach ta słynna defensywa Wisły. Problem polega na tym, że mamy w tej chwili trzecią najlepszą obronę w lidze.
Czy Nieciecza ma 14pkt więcej bo straciła 2 bramki mniej? No chyba nie.
Gdynia ma 11pkt więcej bo straciła 5 bramek mniej? Tu nawet można zrobić matematycznego fikoła, ale z punktu widzenia statystyki to się nie zepnie.
Tym bardziej, że dalej jest jeszcze dziwniej.
Miedź ma 8pkt przewagi mimo, że straciła 2 bramki więcej.
Płock 6 pkt przewagi, 6 bramek więcej straconych i 2 mniej strzelone.
Polonia tak samo jak my 34pkt, 2 więcej stracone i 14 mniej strzelonych. Tu już się robi mega dziwnie.

Może jednak powinniśmy przyjrzeć się na ofensywę? I tu pojawia się pewien problem. Wisła jebła w sezonie 3 manity, które statystycznie dość mocno zakłamują naszą ofensywę. Jak wywalimy je ze stosunku bramkowego, to nagle robi się z tego 25-21 zamiast 40-22. Diametralna różnica. Problem dotyczy też Gdyni, BBT i Miedzi, ale jak zrobimy mały eksperyment i wysokie wygrane 4-5 bramkami zredukujemy do jednobramkowych to top3 ciągle będzie miało najlepsze ofensywy w lidze. Z wiślackiej zrobi się dziesiąta. I wtedy wychodzi realny wpływ ofensywy na punktowanie. Nasza czwarta ofensywa w lidze z punktu widzenia zdobytych bramek jest wydmuszką, która kompletnie nie przekłada się na punktowanie. Teoretycznie drużyna z trzecią obroną i czwartym atakiem powinna być w okolicach 3-4 miejsca, w praktyce to 6-7, ale nie z powodu defensywy.

Można też podejść do tego od innej strony, bardziej metodycznie i wyliczyć średnie bramkowe z topką, środkiem i dołem.

top6 2,57-1,00
środek 0,55-1,22
dolne6 2,83-0,66

Widzicie to? Owszem, obrona ze środkiem wypada najsłabiej, ale to ociera się o statystyczny błąd. Przekładając to 0,22 na boisko. Z topką w każdym meczu tracimy jedną bramkę. Ze środkiem tabeli w 12 spotkaniach 2x stracimy dwie, albo raz trzy. Gdybyśmy strzelali w granicach 2,6 jak nakazuje logika, to z perspektywy boiska naprzemiennie zdobywamy 2/3 bramki i mamy około 25% szans, że dwa mecze, w których stracimy dwa gole i tak zakończą się naszym zwycięstwem i nie będą skutkować stratą punktów, ale ze środkiem tabeli nie strzelamy 2,6/mecz. I tu dochodzimy do sedna. Jak świat piłkarski długi i szeroki jeszcze nikt, nigdy, nic nie wygrał jeśli ze środkiem tabeli w 12 spotkaniach na 34 w sezonie strzela jedną bramkę w co drugim meczu. Nawet jeśli wstawimy tam obronę idealną, która w 12 meczach straci 0 goli to punktowo zrobimy 2,0/mecz, czyli i tak gorzej niż obecnie wyciągamy z topką i dołem. Dlatego dajcie spokój z tym pierd0lolo o obronie, wozach z węglem i ględzeniem na Biedrzyckiego, Jarocha i kogo tam jeszcze. Ze środkiem tabeli gramy z przodu niewyobrażalną pytę i już globalnie nie chcę mi się tego liczyć, ale nie byłbym naprawdę zaskoczony gdyby nasza ofensywa okazała się pod tym względem najgorsza w lidze.
Odpowiedz cytując