Już się Markusina z Wilczkiem skończyli stykać siurkami?

Fajnie było?

No to spoko, gratulacje panowie.
A Markusina jest Markusiną, bo jest niepoważny. Jego tendencje do manipulacji oraz perfidnego przekręcania punktu widzenia i słów rozmówcy, jego usilne, żałosne próby rozmywania faktów poparte całkowitym brakiem intelektualnych zasobów do logicznego myślenia sprawiają, że nie jest on kandydatem do poważnej dyskusji.
To jest typ, który powie wprost A.
Fakty pokazują, że jednak wyszło B.
Markusina dalej twierdzi A, bo A u niego zmienia się w B i wcale nie jest A.
Ten człowiek nie ma żadnej zdolności honorowej i albo pisze na zamówienie, albo sam ma kasę ze ściągania zagranicznych piłkarzy, bo nie chce mi się wierzyć, aby ktoś wypisywał takie bzdury z czystego przekonania.
Tak samo mnie wyśmiewał, bo twierdziłem, że nasi Hiszpanie nie czują się komfortowo przy ujemnej temperaturze. Zagrali piach na minusie, minął raptem tydzien, wyszło słoneczko, zrobiło się cieplej i chłopaki demolują Ruch jak miło. Oczywiście komfort gry nie miał dla nich żadnego znaczenia.
Ale zapewne Markusinka ma rację. Przecież to Hiszpanie, a jak wszem i wobec wiadomo Hiszpanie lepiej się czują przy srogich zimach - wszak Hiszpania leży w kole podbiegunowym

Przecież oni jak nie zobaczą bałwana z boku murawy i band śniegowych to nie czują komfortu gry za cholerę
Markusino praktycznie każdy z użytkowników (poza wolfim i trollem Leszkiem) wie z kim ma do czynienia jak z tobą dyskutuje. Zauważ, że nikt już nie chce się wdawać z tobą w polemiki, wszyscy odpuszczają. Pewnie myślisz, że dlatego bo przyznają ci rację. Otóż nie, po prostu ludziom nie chce się czytać tych twoich ścian tekstu. Zwyczajnie szkoda im czasu na polemikę z oszołomem.
Generalnie - przestań już mnie wywoływać imiennie. Ja jak piszę posty tutaj, to nie po to, żeby wymieniać się poglądami z tobą, bo mnie twoje poglądy zupełnie nie obchodzą. Nie masz w moich oczach żadnej wiarygodności, nie jesteś partnerem do dyskusji. Bardzo cię proszę - przestań do mnie pisać - ja zrobię to samo.