Karherop napisał(a):

|
Jesli TBB straci punkty to beda już konkretne przesłanki że Brosz zepsul cos w przygotowaniach.
|
Nie wydaje mi się. Raczej kolejny element specyfiki polskich rozgrywek. Chyba zwłaszcza pierwszoligowych.
Oglądałem długie fragmenty ich meczu z Odrą. Posiadanie 65%, niebezpieczne sytuacje, sporo pecha - słupki, poprzeczki. Odra natomiast w niskim bloku, łapiąca BBT w fazie przejściowej, kontrująca i pykająca brameczki dokładnie takie jak te, przy których forumowi "eksperci" plotą to swoje pierd0lo o wozach z węglem. Takie bardzo wiślackie to było. Bądźmy szczerzy nikt po zeszłym sezonie włącznie z wiosną już pod wodzą Brosza nie traktował BBT jako faworyta rozgrywek. Na jesieni większość drużyn zwłaszcza na początku wychodziła na nich jak na ligowego średniaka próbując ugrać coś bardziej otwartą grą.
Inny przykład to Tychy. Ich seria polega na tym, że trzy drużyny bezpośrednio zamieszane w walkę o utrzymanie wyszły na mecz próbując zagrać o trzy punkty, bo z kim o nie powalczyć jak nie z zespołem, który po jesieni w środku stawki sprawiał wrażenie najbardziej zagrożonego zamieszaniem się w walkę o utrzymanie. Spróbowały zagrać o trzy punkty i dostały solidnie po głowie.
Zmierzam do tego, że liga na wiosnę jest dużo bardziej zhierarchizowana. Jesień tą hierarchię ustala. Na wiosnę już wszyscy wiedzą kto z kim na co sobie może pozwolić. Weźmy taką Odrę, której przywidziało się, że mają skład na ofensywną otwartą grę i zatrudnili Sobolewskiego. Brosz dużo częściej będzie musiał grać wiosną na niski blok niż na jesieni i część jego magii z pewnością przy tej okazji wyparuje. Ani BBT, ani Miedź, ani Arka nie utrzyma tempa punktowania z jesieni. Statystyki z przestrzeni ostatnich lat nie biorą się z niczego. Nawet jeśli są pewne odchyły, to rozgrywki w naturalny sposób będą dążyły do ich zredukowania, a tabela będzie się wypłaszczać. Nie ma co się oglądać na innych. Z Łęczną i Legnicą zapunktować - im wyżej tym lepiej, a później, albo robimy serie z potencjalnymi spadkowiczami, albo nie ma co sobie zawracać głowy.