FraMat napisał(a):

No, dzisiaj przyłączam się do życzeń dla Sobczaka.
I dla całej świni. Grali jak ostatni rzeźnicy.
Niestety, czarni nie reagowali.
A wystarczyło na początku świnię utemperować kilkoma kartkami.
Potem już było po ptokach.
Czarnym też życzenia wszystkiego dobrego: żeby karma do nich wróciła.
W dowolnej formie.
Jak najszybciej i spektakularnie.
|
Najsmutniejsze że są na tym forum - nie bójmy się mocnego słownictwa - chujki, które otwarcie szydzą albo wyrażają radość po czymś takim.
Ja się nie dziwię że kilku osobom tutaj puściły nerwy. Sobczak wszedł jak bydle z zamiarem zrobienia krzywdy Poletanoviciowi, a nie że ten krzywo stanął albo kontuzja mu się odnowiła. Nie jemu pierwszemu kolano poszło po takim ataku na boisku.
Na początku też życzyłem bydlakowi Sobczakowi tego samego, ale nie będę się zniżał do tego poziomu. Opinię na jego temat już wyraziłem.
Na temat sędziego zresztą też.