|
Pół biedy, gdyby Królewski był krętaczem, który intencjonalnie robi durnia z każdego na każdym kroku. Ale on niestety (dla nas) jest święcie przekonany o swojej nieomylności i uważa, że naprawdę wszyscy krytycy się mylą, a jemu wszechświat powierzył jakąś większą misję. Mówiąc kolokwialnie - koleś jest pier-dol-nię-ty. Jest rakiem na tym klubie.
To dosłownie tak, jakby ktoś uratował Cię przed utonięciem, a potem przez pięć lat spuszczał Ci z moralną wyższością regularny wipe*dol, bo przecież zawdzięczasz mu życie. Na trybunach tymczasem spokój, bo sobie z gniazdowym liżą nawzajem pisiorki.
|