As napisał(a):

Prawem serii, powinnismy przegrac zeby nie bylo zbyt wesolo. Czuje jednak w kosciach, ze jakies punkty wywieziemy.
Arka sama w jakiejs super formie nie jest, stracili goscia dzieki, ktoremu zrobili wiele punktow i przyszedl nowy trener, ktorego zatrudnienie troche mija sie z logika.
Nasza forma jest hmmm, dziwna. Znicz bronil sie w 11 wiec nie moglismy grac swojej gry. Ruch znowu wyszedl na nas jak na festyn a dodatkowo chyba nie dojechali na runde fizycznie wiec trudno powiedziec czy my tacy dobzi czy Ruch taki kiepski.
Nie bede w wielkim szoku jesli bedzie 1-1 lub jesli minimalnie wygramy.
|
Liczę na to, że znów, podobnie jak przed tygodniem, niewiele się pomylisz
Najnowsza historia meczów z Arką pozwala na optymizm, bo nawet te mecze zremisowane mogliśmy wygrać, gdyby nie kontrowersje sędziowskie. Wiadomo, że historia to już historia i dziś nie ma to już żadnego znaczenia, ale jednak jest coś na rzeczy, że w ostatnich latach Arka nam leży.
Z drugiej strony rodzą się obawy, wynikające ze skojarzeń z wydarzeniami po finale PP, kiedy to po triumfie Wisła zaczęła się rozsypywać w końcówce sezonu. Mecz z Ruchem przywołuje ten miks euforii z późniejszymi rozczarowaniami. Oby teraz nie było powtórki...