Tantal napisał(a):

|
. Osobiście uważam, że Kwiecień czeka aż Królewski będzie na musiku, bez możliwości dalszego finansowania klubu. Wtedy nie będzie mowy o żadnych warunkach i obecności JK w Wiśle - po co komu ona jeśli nie będzie mógł dalej dokładać funduszy a zarządza słabo.
|
Uważam, że obecnie Prezesek stawia warunki.
Zapewne jest to spłacenie jego pożyczek oraz zostawienie go w strukturach.
Jednocześnie daje sygnały, że on jest zdeterminowany i "nie popuści". Wie, że naprawdę WK jest chętny więc gra i straszy:
"To co dziś mogę powiedzieć, to że jestem pewien, iż nie ma obecnie żadnych przeszkód natury technicznej, nawet finansowej, strukturalnej, inwestycyjnej, które mogłyby tę decyzję utrudniać - mówi prezes Wisły Jarosław Królewski".
I dalej:
"Jak bym miał dziś obstawić prywatnie, to myślę, że kiedyś w przyszłości Wojciech Kwiecień spełni swoje marzenie związane z Wisłą. Oby nie doszło do tego w momencie, w którym klub będzie na kolanach. Myślę, że teraz jest dobry moment, żeby wspólnie Wisłę z tej I ligi wyciągnąć."
A więc chopie, decyduj sie, bo jak nie, to tutaj nie zostanie kamień na kamieniu.
Ale przypuszczam, że WK na to - z czym do mnie gościu, zaraz się wykrwawisz i wtedy zobaczymy.
Tantal napisał(a):

|
Najwyżej dostanie honorowo od Kwietnia miejsce w RN i spłatę dotychczas włożonych środków. Z majątkiem jakim Kwiecień dysponuje przypuszczam że nie chodzi o parę milionów w tą czy w tamtą ale o pełnię władzy
|
No właśnie, czy rzeczywiście WK, mając niewątpliwie majątek, jest chętny lekką ręką wrzucić w Wisłę 80 mln zł aby tylko ją oddłużyć?
Po to aby Prezesek mógł odebrać swoją pożyczkę ( zapewne jako nagrodę za "kosmiczną" jakość zarządzana

), udzielać w RN i zapewne celebrycko brylować w lożach.
I WK ma na to pójść.
Posprzątać po wszystkich i jeszcze mieć na głowie Prezeska.
No, nie...