stary dziad napisał(a):

Rynek krajowy jest płytki bo z definicji Polaków jest mniej niż zagraniczniaków 
Co do reszty zgoda.
Z tym, że budowanie składu opartego na Polakach tu i ówdzie się udało.
Gieksa, Puszcza a w zasadzie także Motor.
Grają wyżej niż my i, jakże szokujące, płacą mniej niż my.
Dlaczego?
Bo dobry skauting, dobre szkolenie, trener z wizją, sensowne zarządzanie.
|
Nie chodzi o ilość obywateli, ale:
- jakość szkolenia
- liczbę osób uprawiających dany sport.
Znacznie mniejsze Czechy miały jakiś czas temu więcej zawodowych piłkarzy.
Nawet mniej ludne kraje mogą mieć więcej piłkarzy na interesującym nas (niezbyt wysokim) poziomie, które w kraju zamieszkania są poza zainteresowaniem profesjonalnego futbolu na szczeblu centralnym.
Zresztą, przyczyn jest więcej, ale sprowadza się wszystko do tego że klub o naszych możliwościach finansowych i skautingu ma niewielki wybór. Ale tu dochodzimy do odklejeńców uważających że trzeba "inwestować" w młody szrot pieniądze których nie mamy (to oznacza owa magiczna dziura w budżecie w wysokości 12 milionów złotych) bo jest może 1% szans że się rozwiną przez osmozę z lepszymi piłkarzami (szkolenia też nie mamy).
I tak w koło Macieju...