|
Pomijacie kluczową sprawę, czyli klimat olewactwa który od wykopania Hyballiu nas panuje. Założę się że gdyby nie to z takiego Starzyńskiego coś by może wyrosło, ale przez to że spacerowanie na meczu to norma, entuzjazm z dobrych zagrań kolegów to nie norma. Efekty szkoleniowe są jakie są. Bardzo jestem ciekawy co opowie Krzyżanowski po liźnięciu namiastki profesjonalnego sportu.
|