Karherop napisał(a):

Pytanie 1: czemu na liście nr 1 masz wyłącznie zagranicznych pilkarzy którzy sie sprawdzili w Wisle?
Pytanie 2: czemu na liscie nr 2 masz wyłącznie polskich pilkarzy którzy sie nie sprawdzili/ zawodzą w Wiśle?
Pytanie 3. Czemu pominales zagranicznych pilkarzy ktorzy sie w Wiśle nie sprawdzili?
Pytanie 4: Czemu pominales polskich pilkarzy którzy dali u nas rade?
Czy jakąkolwiek sztuka będzie ułożyć listę w druga stronę? Myślę że kompletnie żadna. Tym bardziej że ulożyłes ta liste wiedzac jak potoczyla sie ich przygoda w Wisle.
Bo takie analizy: sprowadzajmy tylko takich pilkarzy ktorzy sie sprawdza to myślenie na poziomie 5 latka. Przeciez gdyby swiat byl taki prosty to zaden klub nie potrzebuje dyrektora sportowego.
|
Większość młodych piłkarzy u nas to szrot który skończy w drugiej/trzeciej lidze.
Robiłem Ci kiedyś listę, nie raczyłeś odpowiedzieć.
Na razie JEDYNYMI którzy się sprawdzili sportowo przez te lata są Letkiewicz i Kutwa, a obaj mają za sobą ledwo rundę w pierwszym składzie i przeszli przez rezerwy (moim zdaniem to kluczowe).
Porażki: Plewka, Gruszkowski, Szot, Młyński, Starzyński, Biegański, Broda, Wachowiak, Talar, Gogół, Olejarka, Sukiennicki, Duda, Szywacz i pewnie jeszcze sporo pominąłem.
Polscy piłkarze którzy się sprawdzili: Zwoliński, Mikulec, Jaroch (?), Sobczak (

- popadł w konflikt z szatnią).
Polscy ligowcy którzy się nie sprawdzili: Żyro, Łasicki, Biedrzycki (na razie), Uryga, Sapała (!!).
O ile inwestowanie w każdą kategorię ma sens, o tyle o sile naszego zespołu od lat decydują obcokrajowcy tacy jak Mula, Fernandez, Villar, Rodado, Igbekeme, Carbo, Mehremić, francuski stoper (skleroza), Baena, Junca, Colley czy ostatni nabytek - Poletanović. Dają liczby, kreują grę, biją na głowę rodzimą konkurencję.
I obrywają od takich jak Ty w czambuł, bo nie są w stanie wziąść na plecy bagażu szrotu i donieść go do linii końcowej.
To nie Rodado jest słaby, to beznadziejny Duda nie umie mu dograć piłki.
Ostatecznie -
nie liczy się narodowość, ale większość przyzwoitych i dobrych piłkarzy jest z zagranicy. Krajowy rynek jest bardzo płytki, nasz skauting - żenujący, nasze szkolenie - do dupy.
Stąd przewaga zagranicznych piłkarzy.
Jeżeli taki Duda przez trzy lata ma taką liczbę asyst i otwierających podań co Poletanović w jeden mecz to nie mówimy o przypadku. I są chorzy ludzie tutaj którzy piszą coś o "rywalizacji" między jednym a drugim.
Zagraniczny leszcz >>> młody wiślacki talent. Stawianie na losowe "talenty" tego nie zmieni. Tylko lata budowy struktur i duże inwestycje w szkolenie mogą pomóc.
U nas to jest jak zwykle robione od dupy strony - bierzemy takiego Dudę, gra bo ktoś musi i udajemy że jest niesamowitym talentem. Właściciel nawet go awizuje do pierwszej reprezentacji (co za wstyd).
A prywatnie wolę starego Poletanovicia czy Carbo niż kolejny raz oglądać kalectwo w wykonaniu Sukiennickiego, Dudy czy kogo tam jeszcze.
P S. Ja nie jestem fanem Baeny, ale ma dwa gole i osiem asyst. Za to Starzyński którego jego kosztem chciałeś wpychać do pierwszego składu - przed kontuzją trafił do rezerw, przegrywając szeroki skład z Kuziemką.