|
A propos Zaskrońca, jak to większość nazywa naszego Prezeska.
O ile pamiętam, taką ksywę dostał bo jest podobno "pocieszny" i 'niegroźny".
No właśnie...
Uważacie, że on dalej, w tym momencie, jest "pocieszny"?
I że, dla funkcjonowania i bytu Wisły, wciąż jest "niegroźny"?
|