Wychodzi, że dla mnie jako kibica, najlepiej nie patrzyć na cele sezonowe, długoterminowe.
Po co się stresować.
Lepiej skupić się tylko na najbliższym meczu.
I dalej nie wybiegać.
Po Zniczu był tydzień kaca.
Ale teraz zagrali koncertowo, a więc jest tydzień radości, euforii, dumy.
Co będzie za tydzień to się zobaczy.
A więc cieszmy się

Hurra!