Książę Palownik napisał(a):

Drozd, miej litość... Kutwa był absolutnie beznadziejny jako pomocnik. Nie wiedział, co się dzieje wokół niego: a to i tak najmniejszy z felerów, jakimi się cechował jako pomocnik. Absolutnie bezużyteczny, niemrawy, bez podania - chyba, że do przeciwnika na kontrę, to jak najbardziej. Jako pomocnik był absolutnie beznadziejny.
Jako stoper wprost przeciwnie, inny piłkarz.
|
To jest opis Dudy jak nic. Więc mogę się zgodzić, że Kutwa był w pomocy tak samo beznadziejny jak cały czas jest Duda, tyle że Duda zagrał już całą wcześniejszą rundę, a Kutwa dopiero zaczynał się ogrywać i po kilku meczach fachofcy orzekli że jest beznadziejny, bzdura i tyle. To, że na stoperze imponuje spokojem, dobrym wyprowadzeniem, celnym podaniem i jak się wczoraj okazało przytomnością w polu karnym przeciwnika dowodzi tylko jednego. Na defensywnym też spokojnie dałby radę bo umiejętności ma. Tyle tylko, że tam potrzeba więcej ogrania którego nie miał.