Drozd napisał(a):

|
W pomocy wcale nie był beznadziejny na pewno nie gorszy niż Duda, tyle że wtedy była moda żeby się przysrsać do kogo popadnie, szrotem był Mikulec, Zwoliński to Kutwa miał być lepszy?
|
Drozd, miej litość... Kutwa był absolutnie beznadziejny jako pomocnik. Nie wiedział, co się dzieje wokół niego: a to i tak najmniejszy z felerów, jakimi się cechował jako pomocnik. Absolutnie bezużyteczny, niemrawy, bez podania - chyba, że do przeciwnika na kontrę, to jak najbardziej. Jako pomocnik był absolutnie beznadziejny.
Jako stoper wprost przeciwnie, inny piłkarz.