|
Mecz otwarty bramką z sfg w 4 minucie pierwszej połowy i zamknięty bramką z sfg w 10 minucie drugie połowy. Oba oczywiście wykonane przez Poletanovicia. Ciężko powiedzieć jaki wpływ to miało na ewentualne zmuszenie Ruchu do otwartej gry, a na ile Szulczyk po prostu nie chciał tak czy siak stawiać autobusu.
Zasadniczo jeśli zaczniemy konwertować na jakimkolwiek sensownym procencie chore ilości ofensywnych sfg, które mamy zwłaszcza z przeciwnikami parkującymi autobus, to naprawdę może się tu jeszcze wydarzyć coś sensownego, a warto przypomnieć, że z Petrochemią na jesieni również wygraliśmy mecz w zasadzie z sfg, więc można nieśmiało mówić o zaczątkach jakiejś tam powtarzalności, ale człowiek który potrafi wrzucić w punkt jest tu bezwględnie konieczny. Z Płockiem był to Kiakos, dziś Poletanovic.
|