Panowie, oficjalnie - poziomem bełkotu na konferencji Jop przebił Sobolewskiego:
Mariusz Jop napisał(a):
|
- Pamiętajmy, że ze Zniczem jednak tam było bardzo dużo zawodników w polu karnym, była zdecydowana przewaga broniących. Ośmiu, dziewięciu zawodników broniących. Czasami bardzo płasko, blisko siebie, stąd tak niska skuteczność, bo te statystyki są liczone tak, że ktoś z naszego zespołu musi dotknąć tę piłkę. To jest zaliczane jako dokładne dośrodkowanie, więc zawsze gdzie jest przewaga jest trudniej o wygranie takiego pojedynku. Poza tym nie jesteśmy zespołem, który ma trzech zawodników po metr dziewięćdziesiąt i to jest coś, co jest dla nas idealnym rozwiązaniem - dośrodkowania górą na pojedynki powietrzne. Natomiast pomimo tego - tych sytuacji mieliśmy kilka, właśnie po takich dośrodkowaniach, bo i Rodado uderzał głową i "Zwolak" uderzał głową dwukrotnie po dośrodkowaniach z gry, więc takich sytuacji było kilka.
|
Podsumujmy:
- wrzutki to jedyne wyjście na nisko ustawionego przeciwnika
- nasi wrzucają dobrze, to wina statystyk że liczą tylko te które dochodzą do naszych piłkarzy jako udane (sic!)
- nie ma u nas kto o te górne piłki walczyć
- ale wrzutki to jedyna opcja na nisko ustawionego przeciwnika.
Czy leci z nami pilot?