wolfy napisał(a):

Kiedy my ostatnio sprowadziliśmy kogoś nieoczywistego kto nie okazał się szrotem? Jak Kiko dostał pieniądze i sprowadził Mulę, Villara, Juncę i Igbekeme. Kolesie prawie nas wnieśli do Ekstraklasy na plecach.
Każdy inny jest albo wpychany przez menedżerów (jak Duarte którego proponowano różnym klubom w Polsce), albo jest znany wszystkim w kraju (Mikulec, Zwoliński, Biedrzycki), ew. Basha grał z nim w jednej lidze.
Osobną kategorią menedżerskiego szrotu są "młode talenty" a'la Sukiennicki.
|
Dokładnie tak. Na przestrzeni ostatnich lat tylko zatrudnienie Kiko i postawienie na sprowadzanie zawodników z hiszpańskich niższych lig było sensownym posunięciem, które dało coś dobrego i
realnie poprawiło sytuację oraz możliwości zespołu.
Ten ruch prawie wepchnął nas do ekstraklasy, pomimo fatalnej rundy jesiennej 2022 r, dużej straty po niej w lidze oraz koszmarnych błędów trenerskich Sobolewskiego wiosną 2023 r.
Prawie każde inne posunięcie Królewskiego jedynie pogarszało sytuację drużyny. Wszystkie wcześniej czy później okazywały się klapą, a kierunki uzupełniania kadry poprzez sprowadzanie rzekomo "solidnych polskich ligowców" czy niby wielkich "młodych talentów z potencjałem" zwykłą hucpą i przepalaniem pieniędzy.
Ich efektem było jedynie rozdęcie kadry niewyobrażalną ilością szrotu, niepasującego ani do potrzeb drużyny, taktyki trenerów, wizji gry, którą próbował narzucić Królewski, ani nie nadającej się do niczego (wyjątkami najwyżej Mikulec i Zwoliński). Bez Kiko nie mamy teraz w ogóle żadnego rozeznania gdziekolwiek.
Dziś jesteśmy skazani wyłącznie na:
- podrzutki menadżerów
- tanich zawodników z przypadku z krajowego rynku, których nazwisko gdzieś czasem przewinęło się w mediach w pozytywnym kontekście lub którzy wypadli pozytywnie w meczach z nami. W dodatku za których potrafimy solidnie przepłacić.
- grajków mających etykietkę talentów wystawioną głównie przez ich menadżerów ze szczególnym uwzględnieniem odrzutów z Akademii Lecha.
- skojarzenia Bashy z czasów jego gry w lidze greckiej.
- zawodników, których znamy z gry w Wiśle w przeszłości.
To jest obraz nędzy i rozpaczy. Ze skautingiem i zdrową polityką kadrową nie ma to nic wspólnego.
A próby zacierania go przez właściciela chorym gadaniem o całej armii wspaniałych zawodników wyselekcjonowanych przez algorytmy i sztuczną inteligencję kolejną kpiną z kibiców, mającą tyle wspólnego z prawdą i sensem, ile forumowe gadanie, wizje i teoryjki takiego S1moniczka.