Pelson napisał(a):

|
Tylko nie Kiss. To jest najbardziej dramatyczny zawodnik jakiego Wisła ma w swoich szeregach. Co by o Baenie nie mówić, to przynajmniej ma ten jeden zwód, tj. odejście na prawą stronę i dzięki temu potrafi jako tako wygrywać pojedynki 1 na 1. Zawsze daje nadzieję na to, że przyniesie to jakiś efekt. A że potem źle podaje to jest już inna para kaloszy. Natomiast Kiss jest ciekawym przypadkiem skrzydłowego, który zupełnie nie ma tej podstawowej umięjętności skrzydłowego, czyli wygrywania 1 na 1. Kiedy on ma piłkę gdzieś w bocznym sektorze boiska, to już wiesz, że będzie strata. Nie potrafi się przebić. Czekam kiedy Jop się w tym w końcu połapie i przestanie go wpuszczać nawet z ławki.
|
Szczerze? Kiss czy Baena, Baena czy Kiss - nie sądzę żeby to miało wielkie znaczenie. Baena ma lepsze liczby, co sam podkreślałem, ale żaden nie umie dośrodkować.
A Jop uważa że to jedyna słuszna taktyka.
FraMat napisał(a):

Chłopak mojej córki, Kolumbijczyk, piłkarz grający kiedyś w Kolumbii i Nikaragui zawodowo i mieszkający teraz w Krakowie, gra amatorsko w jednym z zespołów niższych lig małopolskich. Jest wzrostu Kissa, ale technikę ma bajeczną. Gra w drugiej linii, najczęściej jest wystawiany na skrzydle i po każdym meczu wraca poobijany, bo obrońcy są w stanie zatrzymać go tylko prawie łamiąc mu piszczele.
Nie znam się na tyle, żeby go oceniać, ale wysłał jakiś czas temu cv do rezerw Wisły chcąc dostać się choć na testy. Niestety bez odpowiedzi.
Pytanie jest takie: czy my w ogóle szukamy jakichś technicznych piłkarzy do gry forsowanej przez AI i Królewskiego? Czy rozglądamy się tylko po notesikach naszych niby-skautów?
|
Myślę że odpowiedź na Twoje pytanie jest oczywista. Kogo zna Basha z ligi greckiej + menadżerzy. Jak przyszedł Moskal to interesowaliśmy się też odpadami z ŁKS-u.
Poletanovicia przyprowadził menadżer.
Kiedy my ostatnio sprowadziliśmy kogoś nieoczywistego kto nie okazał się szrotem? Jak Kiko dostał pieniądze i sprowadził Mulę, Villara, Juncę i Igbekeme. Kolesie prawie nas wnieśli do Ekstraklasy na plecach.
Każdy inny jest albo wpychany przez menedżerów (jak Duarte którego proponowano różnym klubom w Polsce), albo jest znany wszystkim w kraju (Mikulec, Zwoliński, Biedrzycki), ew. Basha grał z nim w jednej lidze.
Osobną kategorią menedżerskiego szrotu są "młode talenty" a'la Sukiennicki.
krysztal napisał(a):

|
K.rwa co za dywagacje,zastanawiamy się który jest mniej ujowy i narobi mniejszych szkód...
|
A nad czym się chcesz zastanawiać? Od tego czy to będzie wreszcie runda smoka w wykonaniu lekkiego jak balonik Dudy jest s1mone, reszta raczej już pogodziła się z rzeczywistością.